niedziela, 23 marca 2014

Ciasto "Pychotka" Siostry Anastazji

Ciasto na niedzielę.Przepis super,dlatego przekazuję dalej;-)Jak wszystkie ciasta Siostry Anastazji to również się udało.Ja znalazłam go na blogu i od razu mi się spodobał bo jest prosty i pysznie wygląda.Moje ciasto wyszło ciemniejsze ,bo dodałam swój zamiennik amoniaku czyli sodę bo nie zdążyłam dokupić amoniaku.Ale jak widać również się udało;-)
Składniki na ciasto:

  • 20 dag margaryny
  • 40 dag mąki
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • 4 jajka
  • 2 łyżki śmietany
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka amoniaku
  • słoiczek powideł 
  • 20 dag orzechów włoskich
Składniki na krem:

  • 20 dag masła
  • 1/2 litra mleka
  • 5 żółtek
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki mąki
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
Ciasto:Białka oddzielić od żółtek.Margarynę,śmietanę żółtka zmiksować dodając mąkę z proszkiem i amoniakiem.Ciasto podzielić na pół włożyć do lodówki na ok pół godziny.Pianę z białek ubić z cukrem.Ciasto rozwałkować na dwa placki ,wyłożyć na 2 blaszki ,,posmarować powidłami,na powidła wyłożyć białka ,wierzch białek posypujemy posiekanymi orzechami.Pieczemy kolejno po ok 30 min ,180C Krem:W połowie szklanki mleka rozmieszać żółtka,obie mąki .Pozostałe mleko zagotować z cukrem ,dodać żółtka energicznie mieszając do momentu aż masa będzie gładka.Wystudzić budyń ,następnie zmiksować z masłem.Upieczone,wystudzone placki przekładamy kremem.Schładzamy placek kilka godzin w lodówce.Pychotka;-)


7 komentarzy:

  1. Z przepisu s.Anastazji nie robiłam,ale z innego tak i baaaaardzo mi smakowało:)

    OdpowiedzUsuń
  2. budyń, orzechy i powidła-idealne połączenie! ponieważ spodobał mi się Twój blog (i przepis), nominuję Cię do zabawy Liebster Blog Award-szczegóły na moim blogu. Wg regulaminu jest to zabawa szczególnie dla początkujących bloggerów, ja jednak kieruję się raczej tym, że spodobał mi się blog, niezależnie od stażu:) Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pysznie wygląda, a swoją drogą dawno nie robiłam, a przecież bardzo lubię. Nie pozostaje mi nic innego jak zrobić i przypomnieć sobie jej smak.
    Ps. bardzo lubię przepisy s. Anastazji . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś czuję, że niebawem ją upiekę, już od dawna mnie kusi ten przepis, ale Twoje zdjęcie wzmogło tylko apetyt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję ;polecam gorąco ;na pewno się nie zawiedziesz;)

    OdpowiedzUsuń